sobota, 2 stycznia 2016

One Direction #16



                   Dom Alex zapamiętałam dokładnie takim jakim był jeszcze kilka lat temu. Ta sama spokojna okolica, ten sam pięknie wypielęgnowany ogród i ta sama uśmiechnięta twarz pani Stoch. Cieszyłam się, że widzę ją ponownie. Ona jest dobrą kobietą, która pomoże każdemu w potrzebie. 
            Kiedy tylko limuzyna się zatrzymała, Alex wypadła i od razu wpadła w ramiona swojej matki, która miała łzy w oczach. Następnie przywitała się ze mną i poznała resztę. Im też nie oszczędziła uścisków. Dziwnie mi było ponownie rozmawiać w języku polskim, gdyż nie używałam go już od dawna. Tak bardzo przyzwyczaiłam się do angielskiego, że nawet z Alex rozmawiałam w tym języku. Na całe szczęście siłą zmusiłyśmy chłopaków do nauczenia się polskiego, przez co nie mieli problemu dogadać się z mamą Alex. Kobieta bardzo się ucieszyła na myśl, że nie będzie potrzebowała tłumacza, bo sama nie znała języka angielskiego.
          W pewnym momencie z domu wybiegły dwa wielkie rottweilery. Wszyscy z wyjątkiem mnie i Alex (oraz jej matki), cofnęli się przestraszeni.


-Spokojnie, nic wam nie zrobią. -uspokoiłam ich jednocześnie podeszłam do rottweilera z czarną obrożą na szyi -Cześć Stalker. Tęskniłam. -powiedziałam do psa i się do niego przytuliłam



-Hej Aurora. Haha ciebie też miło widzieć. -zaśmiała się Alex, gdy pies, a właściwie suka w białej obroży polizała blondynkę. Reszta natomiast patrzyła na nas jakbyśmy były z kosmosu.



-Co? -spytałam



-Nie mówiłyście, że macie rottweilery. -powiedział Niall jednocześnie głośno przełykając ślinę



-Jakoś tak wyszło. -wzruszyłam ramionami i popatrzyłam na Stalkera -Znalazłyśmy je jakieś 7 lat temu. Były przywiązane do drzewa w lesie. To były szczeniaki. Nie miałyśmy serca ich tam zostawić, więc wzięłyśmy je do domu. Oczywiście mnie nie wolno było go zatrzymać, więc mieszkał u Alex. Potem wyjechałyśmy i dopiero teraz po 3 latach znowu go zobaczyłam. Stalker jest mój, a Aurora Alex. -zakończyłam. Zdziwiłam się jak Zayn powoli podszedł do mojego psa.



-Malik uważaj, bo jeśli chodzi o Stalkera, to jest nieprzewidywalny.



-Mam w swoim rodzinnym domu rottweilera. Wabi się Lucyfer i uwierz mi, że wiem do czego te psy są zdolne. Jednak nie należy się ich bać, bo jeśli pokażesz im, że ty nic im nie zrobisz, one odwdzięczą się tym samym. -zakończył z uśmiechem i położył swoją dłoń na głowie Stalkera. Zaczął się z nim bawić, co było bardzo śmiesznym, ale i słodkim widokiem. 



-Chodźcie dzieci, pokaże wam pokoje. -odezwała się mama Alex z szerokim uśmiechem



-Maaaamoo...-jęknęła blondynka -Nie jesteśmy już dziećmi.



-Ty zawsze będziesz dla mnie dzieckiem kochanie. -mrugnęła do swojej córki i skierowała się w stronę wejścia, a my poszliśmy w jej ślady.

            Przywitaliśmy się z panem Stochem i rozeszliśmy się do swoich pokoi. Mieliśmy je w parach. Akurat tak wyszło, że dzieliliśmy je chłopak-dziewczyna. Jedynie Lottie miała osobny pokój. 
           Potem wszystkie pomogłyśmy pani Stoch w przygotowaniu Wigilii, a mężczyźni zasiedli w salonie przed telewizorem i o czymś żywo dyskutowali. Nawet tata Alex udzielał się chętnie, a jest to bardzo milczący mężczyzna.
           Kiedy już wszystko było gotowe zasiedliśmy do wigilii. Rozpoczęliśmy ją modlitwą i w miłej atmosferze połamaliśmy się opłatkiem, by w następnej kolejności zasiąść do stołu.
           Po kolacji przyszedł czas na wręczenie Louiemu prezentów o czy ten oczywiście nie wiedział. Wszyscy jak na komende podeszli do Tomlinsona z prezentami w rękach, Biedny chłopak miał tak zszokowaną minę, że nie byłam w stanie się nie roześmiać, co zrobiła również reszta. Nie będę mówiła co kto mu kupił, bo bym was zanudziła, ale powiem co dostał ode mnie i Harry'ego. Otóż my podarowaliśmy mu koszulkę z napisem "Najsłodszy przyjaciel na świecie", do tego poradnik pt. "Jak zrobić dobrze swojej dziewczynie" (kiedy to zobaczył był bardzo podobny do pomidora) i nasze wspólne zdjęcie zrobione nie dawno. Chłopak był bardzo zadowolony z prezentów o czym świadczyły łzy w jego oczach. 
         Po wszystkim rozeszliśmy się do pokoi. Nie zdążyłam jeszcze dobrze zamknąć drzwi, kiedy Harry przycisnął mnie do ściany i zaczął zachłannie całować. Ledwo nadążałam z oddawaniem pocałunków. Loczek złapał mnie za pośladki i podniósł tak żebym mogła opleść go nogami w pasie. Kiedy zabrakło nam powietrza oderwał się ode mnie i wyszeptał zachrypniętym głosem.

-Tak bardzo cię pragnę, że to aż boli... Błagam... pozwól mi...- przerwałam mu pocałunkiem

-Harry... już od dawna masz pozwolenie... -również wyszeptałam

-Obiecuję, że cię nie skrzywdzę... obiecuję.. -westchnęłam kiedy zjechał pocałunkami na moją szyję. Odchyliłam głowę do tyłu dając mu jeszcze więcej pola do popisu. Styles złapał mnie mocniej za tyłek i przeniósł na łóżko, gdzie delikatnie mnie na nim położył. Od razy zdjął z siebie koszulę, to samo robiąc z moją bluzką. Ustami wyznaczał sobie ścieżkę na moim dekolcie i piersiach schowanych pod koronkowym, białym stanikiem, aż do brzucha i linii spodni. Ściągnął je ze mnie przez co zostałam w samej bieliźnie i ustami wrócił do moich. Całował mnie jednocześnie mocno i czule. Dłońmi zjechałam do jego spodni i je rozpięłam. Lokaty je ściągnął i ponownie wrócił do mnie, ale ja szybko przewróciłam go na plecy i zaczęłam całować jego szyję, klatkę piersiową ustami zjeżdżając do jego bokserek. W tym momencie ponownie przewrócił nas tak, że to on był górą. Zassał się na mojej szyi, robiąc tam pewnie wielką malinkę i rozpiął mi stanik od razu łapiąc za moje piersi. Ustami zaczął pieścić jedną z nich, a drugą pieścił ręką. W pewnym momencie popatrzył się w moje oczy z niemym pytaniem w oczach. Ja tylko kiwnęłam lekko głową i poczułam ja jedna z jego dłoni ściąga mi majtki, by następnie zacząć mnie pieścić. Na ten dotyk jęknęłam i wygięłam się w łuk. Skubany dobrze wiedział co robi. Ponownie wrócił ustami do moich ust, a chwilę później poczułam jak wkłada we mnie jeden palec. Oderwałam się od jego ust jednocześnie głośno wzdychając.

-Jesteś taka piękna... -wyszeptał prosto do mojego ucha -I cała moja..

-Twoja... -wyjęczałam czując jak dołącza drugi palec -Proszę... Ja już dłużej... -przerwał mi pocałunkiem i wyją ze mnie palce, przez co jęknęłam niezadowolona. On tylko cicho się zaśmiał i sięgnął do kieszeni swoich spodni wyciągając małe, srebrne opakowanie. Rozerwał je zębami i nałożył na swojego, muszę przyznać, dużego przyjaciela. Ustawił się między moimi nogami i jeszcze raz popatrzył w moje oczy.

-Na pewno tego chcesz? -spytał z troską w głosie

-Jak niczego innego kochanie. -pogładziłam jego policzek i pocałowałam, a on w tym momencie jednym, szybkim ruchem we mnie wszedł. Zacisnęłam dłonie na prześcieradle, wyginając się w łuk i powstrzymując się od krzyku. Nie byłam dziewicą, ale i tak lekko bolało. 

-W porządku? -spytał nieruchomiejąc i głaszcząc mnie po policzku. Kiwnęłam tylko głową, by następnie mocno przylgnąć do niego ciałem, dając mu tym znak, że może się poruszać. Tak też zrobił. Jego powolne ruchy zamieniały się w coraz szybsze, a jego oddech przy moim uchu zdecydowanie przyspieszył. 

-Boże... Harry... -wyjęczałam będąc blisko

-Tak kochanie... dojdź dla mnie.. -po tych słowach wykrzyknęłam jego imię, dochodząc. On jeszcze wykonał kilka pchnięć i róznież z jękiem opadł obok mnie. Złożył na moich ustach czuły pocałunek i wyszedł ze mnie. Ściągnął prezerwatywę i po zawiązaniu wyrzucił do kosza. Następnie położył się obok mnie i przykrył nas kołdrą.

-Kocham cię. -wyszeptałam

-Ja ciebie też, skarbie. -po tych słowach przytulił mnie do siebie i zaczął cicho śpiewać mi do ucha. Sprawiło to, że zasnęłam z miłym ciepłem w sercu.

**************************************************************

   Boże mam wrażenie, że to totalna klapa. Pierwszy raz pisałam scenkę erotyczną i przepraszam jeżeli mi nie wyszła :/  Ugh...Ale no nic :) Zostawcie po sobie swoją opinię w postaci komentarza, bo to jest bardzo motywujące, a coś ostatnio co raz mniej osób to komentuje :( 
  Resztę nie będę was zanudzać. Mam nadzieję, że dobrze zaczęliście Nowy Rok :D 
  Pozdrawiam^^

5 komentarzy:

  1. I tak jest super!:D Mam również nadzieję, że będzie więcej takich rozdziałów xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha jeszcze nie wiem. Zobaczymy jak mi to wyjdzie w trakcie pisania :P

      Usuń
  2. Końćowka mnie dosłownie rozwaliła <33
    i to "kocham cię" Awww. xoxo
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń