czwartek, 10 grudnia 2015

One Direction #11



Alex POV:


            Ja naprawdę się o nią martwię. Rozumiem, że kocha Harry'ego i nie może żyć ze świadomością, że ma Taylor, ale czy to jest powód do tego, żeby narażać swoje życie? Jak na domiar złego ta suka mnie wkurwia i jak się zaraz nie uspokoi, to jej tak odwinę, że pamiątka zostanie jej przez dłuuuuugi czas.



-Mówiła wam Alex, co zrobiła Paula jak was nie było? -zaczęła Taylor



-Stul pyska! I jeszcze jedno, skąd o tym wiesz do cholery?! -ryknęłam rozwścieczona



-Nie ważne skąd wiem, ważne co wiem. -uśmiechnęła się przebiegle



-Co zrobiła? -zaciekawił się Niall



-Otóż wasza kochana Paulina, nie jest taka święta na jaką wygląda. 



-Do rzeczy Taylor, do rzeczy. -ponaglał Harry



-Z zazdrości do ciebie, że to ty jesteś moim chłopakiem, a nie jej, próbowała... -nie wytrzymałam. Zamachnęłam się, a moja pięść wylądowała na jej przesłodzonej twarzy.



-Ostrzegałam!! Nie interesuj się nie swoimi sprawami!! Jakby chciała, to sama by powiedziała! Masz mi wyśpiewać skąd o tym wiesz!! -krzyczałam i nawet uspakajające słowa Niall'a nic nie pomagały



-Daj jej dokończyć Alex. -rozkazał Styles



-Nie masz prawa o tym wiedzieć, nikt nie ma. -spuściłam głowę, bo wiedziałam, że nic nie poradzę na to, co zaraz miało nastąpić. Zawiodłam ją. Obiecałam, że nic im nie powiem, że o niczym się nie dowiedzą. Znienawidzi mnie.



-Mów. -głos Hazzy nie był cieplejszy od lodu. Słysząc ten głos, Swift cofnęła się kilka kroków. Straciła na pewności. I zamilkła.



-Raptem straciłaś język w ustach?! No dalej! Dopiero co byłaś taka pewna siebie! A może pojęłaś, że mówiąc im prawdę, stracisz Hazzę?! -zaśmiałam się szyderczo ze łzami w oczach. Łzami smutku i pogardy.



-O czym ty mówisz Alex? -wtrącił się Liam, który od samego początku przypatrywał się w ciszy wszystkiegu



-O czym?! Niech wam ta suka powie, bo ja tego nie zrobię. Nie mam zamiaru żeby jednocześnie Paula i ona mnie znienawidziły. Jedna za wyjawienie prawdy, druga za utratę Hazzy. -w tym momencie Styles złapał mnie za ramiona.



-Alex. Musisz mi powiedzieć o co chodzi. -poprosił ze łzami w oczach. Moje pewnie wyglądały podobnie, tyle, że ja dałam upust łzom, a on z nimi walczył.



-Nie Harry. Nie mogę. -rozpłakałam się na dobre


-Ale ja mogę. -męski głos odezwał się za plecami Lou i Zayna

-A ty to?...-zapytał Louis

-Damon Salvatore. Przyjaciel Pauli. -jego lodowato błękitne oczy przyprawiały o ciarki

-Skąd mam wiedzieć, że jesteś jej przyjaciele, a nie jakimś alfonsem? -Liam zaczął racjonalnie myśleć

-Ponieważ zapomnij żebym kiedykolwiek z nią chodził, a co dopiero się przespał. Nie gustuje w takich. -uśmiechnął się ukazując proste białe zęby -Jestem gejem, to dlatego. -wyjaśnił widząc nasze niepojmujące miny.

-Co znaczyło twoje "Ale ja mogę"? -zapytałam

-Powiedziałaś, że ty nie możesz powiedzieć im prawdy, ale ja mogę to zrobić.

-A..ale jak? Przecież...-zabrakło mi słów

-Ja ją wtedy znalazłem. To ja uratowałem ją przed wykrwawieniem się.

-Czekajcie! Stop! Ja nic nie rozumiem. Czy ktoś ma mi to zamiar wytłumaczyć?! -Niall stracił cierpliwość. W końcu chodzi o jego młodszą siostrę.

-Może usiądźmy gdzieś, a ja wam wszystko powiem od samego początku. Co wy na to? -zaproponował. Nie wahając się, wszyscy przytaknęli. Szczerze wam powiem, że nie miałam ochoty słuchać tego po raz kolejny. Po za tym ciekawiło mnie skąd takie rzeczy wie Taylor.

          Kiedy usiedliśmy w jednej z kawiarenek, w której nawiasem mówiąc, nie było dużo ludzi, Damon zaczął opowiadać wszystko ze szczegółami.

-Nie wiem czy wiesz Harry, ale Paula od kąt pamiętam, kocha cię. Nie wiem czy kochała wcześniej czy nie, ale na chwilę obecną, zrobiła by wszystko żebyś był szczęśliwy i bezpieczny. Nie ważne czy z nią czy z kimś innym. Chociaż kiedy w internecie pojawiły się informacje, że ty i Taylor jesteście razem, załamała się. Może i nic mi nie powiedziała i próbowała mi udowodnić, że to ją nie rusza, to ja widziałem, jak bardzo cierpi.- Damon spuścił głowę i westchnął. On naprawdę martwił się o nią. -Udawała, że wszystko jest OK przez jakieś dwa tygodnie. Któregoś dnia napisała mi sms'a, że ona dłużej tak nie potrafi. Że za bardzo ją to boli. Już wtedy wiedziałem, że coś jest nie tak. W mgnieniu oka zabrałem kluczyki i pojechałem do jej domu. Akurat się tak złożyło, że jej rodzice wyjechali na kilka dni do Londynu, więc była sama. Kiedy znalazłem się pod jej domem, nie czekając wszedłem do środka. Nie mogłem jej nigdzie znaleźć. Wybiegłem na tyły domu, do ogrodu. Nie było jej. Dopiero po chwili spostrzegłem czerwoną plamę na środku basenu. Od razu domyśliłem się co zrobiła. Momentalnie wskoczyłem do basenu i ją z niego wyciągnąłem. Bałem się, że nie żyje. Wezwałem karetkę. Potem lekarze powiedzieli, że straciła bardzo dużo krwi poprzez podcięcie sobie żył. Kiedy się obudziła zaczęła na mnie krzyczeć dlaczego jej nie zostawiłem. Potem zaczęła mnie przepraszać, a na sam koniec rozpłakała się i przysięgła mi, że więcej tego nie zrobi. Potem wstąpiła do policji i zaczęła się katować na siłowni. -zakończył

-Alex ty wiedziałaś o wszystkim? -spytał zszokowany Zayn

-Wiedziałam. -z moich oczu ciągle sączyły się łzy

-Dlaczego nam nie powiedziałaś? -słyszałam żal w głosie Niall'a

-Obiecałam jej. Wiem, że nie powinnam tego przed wami ukrywać, ale nie mogłam jej zdradzić. 

-Wiem. I nikt cię o to nie obwinia. -Liam jako jedyny przytulił mnie do siebie. On był naprawdę prawdziwym przyjacielem. Popatrzyłam na Hazzę.

-Harry? Wszystko gra? -spytałam z troską. Siedział jak zaklęty wpatrując się w okno. W pewnym momencie wstał i popatrzył na Taylor.

-Wiedziałaś o wszystkim? -spytał spokojnie z pustym wzrokiem

-T..tak. -jej oczy zaszły łzami

-To dlaczego do cholery udajesz takie niewiniątko?! -ryknął -Gdybym wiedział, to dawno bym z tobą zerwał!

-C..co? Harry, ale jak to?! -ona również wstała

-To co słyszysz! Byłem z tobą tylko dlatego, że rok temu zauroczyłem się w tobie! Ale teraz nic dla mnie nie znaczysz! Nie potrafiłem z tobą zerwać! Okłamałaś mnie, nie mówiąc mi tego wszystkiego wcześniej! Zapomnij, że kiedykolwiek mnie znałaś!! -był wściekły. Nie na mnie, nie na Damona, ale na Taylor. Z resztą nie dziwię mu się. Wiedziała o wszystkim, ja też, ale samo to, że ona wiedząc o tym już dawno powinna z nim zerwać, to ona jeszcze szyderczo się z tego śmiała. -A teraz mi wyśpiewasz, skąd to wszystko wiesz?!

-Znalazłam wiadomości w telefonie Alex.

-Grzebałaś w moim telefonie?! -teraz to ja ryknęłam - Zejdź mi z oczu! Natychmiast! I lepiej mi się nie pokazuj nigdy więcej, bo źle skończysz!! -Taylor zaczęła płakać i wybiegła z kawiarni. Harry był tak wściekły, że zaczął się trząść.

-Harry uspokój się. -rozkazał Liam. Styles popatrzył tylko na niego z furią w oczach i wyszedł. Niall chciał za nim pobiec ale go powstrzymałam.

-Dajcie mu czas. To za dużo nawet jak dla niego. Chodźcie każdy z nas musi ochłonąć.- Liam jeszcze tylko przeprosił za zamieszanie i już nas nie było.

                  Do wieczora czekaliśmy, aż Hazza wróci, ale wybiła pierwsza w nocy, a jego dalej nie było. Kiedy otworzyły się frontowe drzwi, wszyscy wstaliśmy z kanapy, ale kiedy w drzwiach pojawiła się Paula, posmutnieliśmy.

-Co się stało? -spytała- Dlaczego nie śpicie? Damon co ty tu robisz? I gdzie Harry? -nikt się nie odezwał. Po jej minie widziałam, że zaczyna pojmować. -Damon powiedziałeś im. -oznajmiła. Jej mina nie wyrażała nic. -Dlaczego to zrobiłeś?! -krzyknęła

-Wolałabyś żeby zrobiła to Taylor?! -brunet również podniósł na nią głos

-Skąd ona o tym wszystkim wiedziała? -zapytała. Wyjaśniliśmy jej wszystko od samego początku. Kiedy skończyliśmy, Paula wstała i zabierając kluczyki i kurtkę, ruszyła w stronę wyjścia.

-Dokąd idziesz? -spytałam

-Szukać go. -wyjaśniła

-Nie możesz iść sama. Nawet nie wiesz gdzie może być.- oznajmił Liam

-O mnie się nie martw poradzę sobie. A Harry'ego znajdę. 

-Może ktoś powinien z tobą jechać? -zaproponował Damon

-Nie Damon. Muszę sama go znaleźć. Idźcie spać. Nie wrócę bez niego. -po tych słowach wyszła. My za to nie mieliśmy najmniejszego zamiaru spać. Chcieliśmy tylko aby wrócili do domu jak najszybciej i w jednym kawałku. Martwiliśmy się o Harry'ego, a teraz jeszcze martwimy się o Paule. W pewnym momencie do salonu weszła mama Pauliny i Niall'a.

-Dzieci. Ona go znajdzie. Nie martwcie się. Uwierzcie jej na słowo. Nigdy go nie łamie. Ona kocha go tak bardzo, że nawet oddała by za niego życie. Musicie odpocząć. Niall, twoja siostra jest niezwykła. Może trochę jest zachwiana psychicznie, ale jest silna i da sobie radę. -Pani Horan trochę podniosła nas na duchu -Taylor przygotuję ci pokój.Tobie też Damon. Nie powinieneś wracać do domu w takim stanie. -nie wspomniałam wcześniej, że Taylor wróciła z nami do domu, bo Niall nie chciał, żeby mimo wszystko się sama gdzieś szlajała? Nie? To mówię to teraz, ale na szczęście jutro z rana ma wyjechać. Podejrzewam, że zrobi to zanim Harry się obudzi ( o ile wróci), żeby go nie rozwścieczyć. Ale na chwilę obecną pozostało nam tylko czekać, na to co będzie dalej.

2 komentarze:

  1. Jestem zdziwiona... DAMON SALVATORE GEJEM... Nigdy w zyciu bym się nie spodziewała i nawet nie umiem go sobie wyobrazić z facetem haha... Co do Harrego... Moim zdaniem zachował sie beznadziejnie...Dowiedzial sie o Paulinie i raptem Taylor jest niczym.Watpie by w realnym zyciu chlopak tak szybko zmienial uczucia , jednak moglam niedoczytac bo jak sie na raz przeglada rozdzialy to sie zapomina niektorych rzeczy...Moze cos opinelam co by wyjasnialo to ze juz jej dawno nie kocha itp...Za zwloke przepraszam ^^
    Czekam z niecierpliwością na kolejny. Jeżeli masz ochotę i czas napisz do mnie na facebooku... Tutaj masz imie i nazwisko , a link jest u mniw na blogu w kontaktach. Często zagladasz (za co BARDZO dziekuje) ,wiec mysle ze nie bedzie problemu.
    Przepraszam za bledy ,ale piszenma telefonie.
    Podrawiam x /Igsx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ominęłam wątek z uczuciami Harry'ego tak kompletnie. Ale mniej więcej chodziło mi o takie właśnie zaskoczenie, że cała prawda wychodzi teraz. Już na samym początku opowiadania zachowanie Hazzy wskazywało na to, że coś czuje do Pauli, a teraz tylko wszystko potwierdza.
      Miło mi, że tu zaglądasz :D Oby tak dalej :P

      Usuń