czwartek, 1 października 2015

One Direction #1

                               Nareszcie! Spełniło się moje marzenie i lecę do Anglii z moją przyjaciółką. Odkąd pamiętam, to było to nasze marzenie. Najlepsze jest to, że lecimy tam na stałe. A tak przy okazji zapomniałam się wam przedstawić. Jestem Paulina i razem z Olą pochodzimy z Polski. Mamy po 18 lat. Właśnie skończyłyśmy szkołę, a że obie mamy talent do śpiewu, postanowiłyśmy rozwijać się w tym kierunku już w Wielkiej Brytanii. Zapisałyśmy się do programu X-Factor. Pewnie głupio to zabrzmi ale to prawda. Chcemy się sprawdzić. Wybrałyśmy piosenkę zespołu One Direction- Drag Me Down. To nasz ulubiony zespół i tą piosenkę ćwiczyłyśmy dobre parę miesięcy. Jutro jest przesłuchanie, niestety nie wiemy kto zasiada w jury.


-Wiesz co?- zaczęłam



-No?



-Jestem szczęśliwa, że moje marzenie się spełniło. Warto było czekać.



-Jutro przesłuchanie. Jestem podekscytowana.



-Ja też. -leciałyśmy już samolotem, więc wystarczyło czekać. Wsadziłam słuchawki do uszu i odpłynęłam.




Anglia / Londyn



-Paula. Obudź się. Właśnie wylądowałyśmy. -szarpnęła mnie za ramię



-JUŻ?! -poderwałam się szybko. Ola skinęła głową i podniosła się z siedzenia. Potem szybko poszła cała reszta i nim się obejrzałyśmy jechałyśmy do nowego domu. Kupiłyśmy go na spółkę więc wyszło taniej a, że nasi rodzice są zamożni, to nie było z tym problemu.



             Taksówka wysadziła nas pod naszym nowym domem,a raczej willą.



-No to wchodzimy? -spytałam z uśmiechem



-Jasne!! -chwilę później stałyśmy w przestronnym salonie połączonym z kuchnią



-O kurwa!! Ale zajebisty dom!!!!!!- krzyknęłam, nie czekając na nic poleciałam na górę i obczaiłam dwie łazienki, mój pokój, pokój Oli i wspólną garderobę. Potem wybiegłam na zewnątrz i zaczęłam piszczeć. Wiedziałam, że to willa ale jej nie widziałam, bo rodzice powiedzieli, że wybiorą sami. Do wieczora rozpakowywałyśmy swoje rzeczy. Trochę tego było więc o 23 poszłam się dopiero kąpać, a o 24 spać.



                                               *



         Rano obudziła mnie moja ulubiona piosenka- Story Of My Life.



-Mmm...Halo? -spytałam zaspanym głosem



-Cześć córeczko. Jak tam w nowym domu? -spytała radośnie



-Wspaniale. Właśnie się obudziłam. Strasznie nam się tu podoba, musicie kiedyś tu przyjechać. -wypaliłam



-Haha.. Cieszę się, że robisz, to co kochasz i, że byłaś w stanie spełnić swoje marzenia. Pamiętam jak uczyłaś się angielskiego. W ogóle nie potrafiłaś go zrozumieć, a teraz... teraz jesteś tam, sama, inteligentna i szczęśliwa. -głos mojej mamy zaczął się łamać



-Hej, mamo nie płacz, przecież będziemy się widywać. Na wakacje do was przyjadę, potem może wy do mnie. Nie ma się o co rozczulać. 



-Może masz rację. No dobra, lepiej mi powiedz kiedy masz przesłuchanie? 



-Dziś o 14 londyńskiego czasu. W Polsce będzie 15. -wyjaśniłam



-Życzę ci powodzenia i będę trzymać za ciebie kciuki. 



-Dziękuję mamuś.



-Pa słoneczko, do usłyszenia.



-Kocham cię.



-A ja ciebie. -po tych słowach rozłączyłam się. Tęskniłam, to prawda, ale nie chciałam nigdy mieszkać całe życie w kraju. Teraz jestem wolna i mogę kierować swoim życiem tak jak chcę.



            Wstałam, wzięłam ubrania na dzisiejszy dzień i poszłam do łazienki. Nie było jakoś specjalnie ciepło więc wybrałam to.  Kiedy zeszłam na dół Ola już siedziała przy stole i wpierniczała naleśniki.



-Zrobiłas też dla mnie?- spytałam z nadzieja



-Pewnie. Są na blacie. -uśmiechnęła się do mnie promiennie



-Jesteś wspaniała, bo jestem cholernie głodna. -od razu zabrałam się za jedzenie



-Kobieto jak ty możesz tyle jeść i nie tyć?



-W porównaniu do ciebie ja chodzę na siłownię. Między innymi dlatego często jestem głodna, a po za tym lubię jeść.



-Jesteś niesamowita.



-Wiem. -uśmiechnęłam się do niej wrednie



-A jak skromna. -skomentowałam to cichym śmiechem.



                                               *



          O 13:30 wyszłyśmy z domu kierując się na przesłuchanie. Nie było to daleko więc 20 minut później znalazłyśmy się w odpowiednim budynku. Masakrycznie dużo ludzi znajdowało się w tym pomieszczeniu.



-Nie ma szans żebyśmy się dostały. -zakomunikowała moja przyjaciółka



-Więcej optymizmu. -mimo tych słów sama byłam poddenerwowana. Przecież to jest nie możliwe żebyśmy sie dostały a co dopiero wygrały.



          Czekałyśmy dobre parę godzin aż nadeszła nasza kolej. Niepewnie weszłyśmy na scenę. To co tam zobaczyłyśmy sprawiło ze zaczęłam się cieszyć i jednoczenie bardziej denerwować. Jury to osoby których nie znam ale za to osoby siedzące na widowni za nimi znam.



-Cześć dziewczyny. Jak wam na imię i skąd jesteście? -spytała brunetka siedząca w jury. Widziałam, że Ola nie jest w stanie wymówić ani słowa więc odezwałam się pierwsza.



-Jestem Paulina, a to moja przyjaciółka Ola lub Alex jak kto woli. Pochodzimy z Polski. Wczoraj przeprowadziłyśmy się tu na stałe. -odpowiedziałam o dziwno, normalnie



-Ile macie lat?



-18 



-Jaką piosenkę zaśpiewacie? -spytał facet siedzący obok brunetki



-Drag Me Down. O ile Alex zacznie normalnie gadać. -burknęłam



-Hę??? -popatrzyła na mnie zdziwiona



-Wiem, że jesteś teraz w szoku, bo masz przed sobą One Direction ale jak za chwilę nie zaczniesz ze mną śpiewać, to cię ukatrupię. -powiedziałam grobowym tone



-Jasne, jasne tylko się nie denerwuj, bo ci żyłka pęknie. -wypaliła, a chłopaki wraz z jury zaczęli chichotać



-Tiaaaa... Bardzo zabawne. -właśnie zaczęła lecieć piosenka, a ja zaczęłam śpiewać. Potem wszystko zaczęło się dziać jak w zwolnionym tempie. Kiedy skończyłyśmy chłopaki jak na komendę wstali i ogłosili, że........



-Co?! -krzyknęłyśmy jednocześnie



-To co słyszałyście. Jesteście tak dobre, że postanowiliśmy nawet was nie dopuszczać do programu tylko od razu zaczniecie z nami pracować. -słowa Harrego sprawiły, że nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać ze szczęścia -Najpierw zaczniemy od prób, a z biegiem czasu będziecie występować z nami na scenie. No i oczywiście będziecie jeździć z nami w trasy.



-O Boże. -mruknęłam i popatrzyłam na Olę, która dosłownie stała z otwartą buzią i łzami w oczach. W końcu popatrzyła na mnie i zaczęła piszczeć, a ja wraz z nią. Ja kurwa jebana mać nie wierzę!!! Boże oby to tylko nie był sen.



-Chodźcie dziewczyny. Wszystko wam wyjaśnimy. -powiedział Niall Horan i gestem ręki kazał nam iść za nimi. Od tego czasu wszystko miało się zmienić. Nasze życie z przeciętnego stanie się niezwykłe.



Willa / Dom dziewczyn




Salon z kuchnią


Łazienka nr 1



Łazienka nr 2

Pokój Oli



Pokój Pauli

Garderoba



^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

                   Jest pierwszy rozdział :D Podajcie swoje opinie, co sądzicie o początku tego opowiadanie xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz